05/05/2012

„Godzina Szatana” – Livio Fanzaga, Diego Manetti

Koniec świata. Jak będzie wyglądał? Czy w ogóle nastąpi? Jeśli tak, to kiedy należy się go spodziewać? Te pytania od dawien dawna zadawało sobie wielu, jednak w ciągu ostatnich kilku lat zaobserwować można wyraźny wzrost zainteresowania podobną tematyką. Dość duże grono osób twierdzi, że żyjemy w czasach ostatecznych. Wiele pojawia się hipotez dotyczących tej kwestii, a każda z nich opiera się na przesłankach innej natury i proponuje inny scenariusz apokalipsy. Mnie najbardziej interesuje to, co na ten temat ma do powiedzenia teologia. Właśnie dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę, której autorami są: Livio Fanzaga i Diego Manetti.

Godzina Szatana to zapis wywiadu, w którym autorzy rozmawiają przede wszystkim na temat Szatana i przejawów jego działalności w czasach ostatecznych. W kontekście serii objawień maryjnych w Medjugorie włoski zakonnik – o. Livio Fanzaga wyjaśnia nam krok po kroku sposób jego działania.

Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się, kim właściwie jest Szatan i jaka jest jego natura, ale nie tylko. Mamy bowiem okazję przyjrzeć się bliżej mechanizmom jego funkcjonowania. Autorzy dokładnie wyjaśniają, w jakie sfery ludzkiego życia Szatan wkracza najchętniej i jakimi metodami posługuje się, by krok po kroku zniszczyć życie człowieka, przejmując nad nim kontrolę.

Zastanawiacie się może, co wspólnego mają ze sobą: koniec świata, objawienia maryjne i Szatan? Już wyjaśniam. Otóż ze słów wypowiedzianych przez Matkę Bożą podczas jednego z objawień wynika, że właśnie teraz Król Piekieł ma „swoje pięć minut”, gdyż na świecie nastała godzina Szatana. Czas ten, jak mówi zarówno Pismo Święte, jak i Maryja, ma być jednym z ostatnich etapów poprzedzających apokalipsę i powtórne przyjście Chrystusa na ziemię. Strach się bać? Niekoniecznie.

Maryja w Medjugorie rzuca nam koła ratunkowe. Szatana możemy pokonać. Możemy nie dopuścić, aby przejął kontrolę nad naszym życiem. To zależy tylko do nas. Maryja przychodzi nam z pomocą, wskazuje możliwości obrony i zapewnia, że bez bożego przyzwolenia Szatan nie może nikogo tknąć, chyba że sami się o to zatroszczymy.

Mówi się, że warto znać swego wroga, bo wtedy łatwiej można go pokonać. Istotnie. W tym pomagają nam autorzy książki Godzina Szatana, interpretując objawienia z Medjugorie. Na poparcie swoich argumentów przytaczają liczne przykłady z życia wzięte.

Jak rozpoznać działanie Szatana? Jak się skutecznie przed nim bronić? Odpowiedź poznacie sięgając po tę książkę. Czy warto? Myślę, że tak.

Godzina Szatana porusza bez wątpienia temat intrygujący i będący dziś na topie. Dużą zaletą tej publikacji jest język. Ze względu na tematykę spodziewałam się w mnóstwa trudnych teologicznych sformułowań i zawiłych wyjaśnień. Nic z tych rzeczy. Wszystkie zagadnienia przedstawione są w sposób bardzo przejrzysty i zdecydowanie przystępny dla każdego zainteresowanego. Język jest prosty, a każda kwestia wyjaśniona rzetelnie i w sposób zrozumiały dla zwykłego czytelnika.

Gdy czytam różne książkowe wywiady, niejednokrotnie uderza mnie w nich pewna schematyczność pytań. Ponadto często nie mogę się wyzbyć wrażenia, że brak w nich wewnętrznej spójności. Tutaj czegoś takiego nie ma. Czytając można wyczuć, że zarówno kolejność zadawanych pytań, jak i ich treść były starannie przemyślane. Tę książkę naprawdę dobrze się czyta. Jest dobrze napisana. Polecam ją tym, których interesuje przedstawiona tematyka.

Moja ocena: 3,5/6

20/01/2012

„Poczwarka” – Dorota Terakowska

Poczwarka to książka, w której Terakowska podejmuje, jak to zwykle czyni w swoich utworach, temat ważny, ale trudny. W tym wypadku jest to problem dziecka niepełnosprawnego. Adam i Ewa są małżeństwem. Oboje mają po trzydziestce, swój własny, dobrze prosperujący biznes i wymarzony, piękny dom. Żyć nie umierać! Dopełnieniem ich szczęścia ma być dziecko – równie idealne, jak ich świat. I dziecko się pojawia, ale okazuje się, że córeczka ma zespół downa.

Adam i Ewa przeżywają szok. Są kompletnie zdruzgotani. W jednej chwili cały ich świat się wali. Oddalają się od siebie na całe długie lata. Mieszkają pod jednym dachem, ale nic ich nie łączy. Ewa decyduje się mimo wszystko zająć małą Marysią. Adam nie. Dalej stopniowo poznajemy ich życie. Przez lata zmieniają swoje podejście, postawy. Poznajemy także wewnętrzny świat Myszki.

Zalety tej książki to, to co generalnie cenię sobie u Terakowskiej – prosty język zdolność wnikliwej obserwacji i analizy życia, odwaga podejmowania trudnych tematów. Pisarka pięknie przedstawiła wewnętrzny świat małej Myszki i kapitalnie naszkicowała psychikę i emocje jej rodziców. Obawy, lęki, sposób na ucieczkę od problemów. Dzięki talentowi pisarskiemu autorki czytając tą książkę czytelnik ma wielokrotnie okazję do wzruszeń.

Duży atut książki to wszechstronne przedstawienie problematyki dziecka niepełnosprawnego i jego relacji z otoczeniem – tym najbliższym i tym dalszym, a także z sobą samym. Po przeczytaniu Poczwarki każdy z pewnością spojrzy na tę kwestię zupełnie inaczej.

Niestety. Jak zwykle u Terakowskiej sporo rzeczy mnie razi. Jak zwykle nie mogłam się oprzeć wrażeniu, ze wszystko jest „na siłę”. I „na pokaz”, żeby narobić szumu, poruszyć i tyle. A w tej książce razi już wybitnie zwłaszcza zakończenie, które zdecydowanie – jak dla mnie – przyćmiewa wszystkie zalety jakie Poczwarka posiada. Tradycyjnie mam wrażenie, że wszystko jest jakieś naciągane. Naciągane mądrości. Dowodem na to jest właśnie zakończenie. Otóż Myszka umiera i trafia do raju, ale nie takiego normalnego. Takiego gorszego, specjalnego, stworzonego dla upośledzonych dzieci. Jako dziewczynka z downem nie ma wstępu do tego raju dla zdrowych! Ja osobiście tym zakończeniem jestem oburzona!

Terakowskiej mówię nie. To była moja ostatnia przygoda z tą autorką. Zawsze oceniam książki całościowo. Z innym zakończeniem może nawet oceniłabym książkę maksymalnie. Z tym nie. To tylko dowodzi obłudy autorki i – w moim mniemaniu – tego, że wykorzystała swój talent po raz kolejny tylko dla pieniędzy. Cóż. Oceniam za całokształt. Wszystko jest idealne, ale to zakończenie – fatalne!

Moja ocena: 3,5/6